Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze morały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze morały. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2014

Samounicestwienie




wiśniowe drzewo w głębi ogrodu wspomina
niewinną, młodą miłość. ich smak pocałunku.
rozdaje z nutką nostalgii wizje przeszłości,
spełnione już nieistotne zdarzenia... a ty


wyrosłeś w marzeniach karmiony alchemików
pyłem, co w złoto zamieniać potrafi zmartwienia.
błądziłeś ponad tęczą, pośród snów, majaków,
uzależnienia nie rozdzielając od życia

marnego, za które obwiniałeś rodzinę.
płacz matki tłumiłeś hałaśliwą muzyką,
zrezygnowany ojciec spał ze stoperami.
ale ty zadowolony ponad stan z życia

nie dostrzegałeś jak kokaina zabija.
coraz częstsze loty do nieba i spadanie
bez spadochronu. potem w łóżku nieistnienie,
aby nie usłyszeć myśli samokontroli.

nad grobem prochy rozsypywali znajomi,
a przyjaciele do nozdrzy wciągali krechę
nad marnotrawnej trumny wiekiem. po raz kolejny
śmierć odbiła się przygłuchym echem...


eremi




wtorek, 20 sierpnia 2013

ROZMOWA




o kilku niewypowiedzianych jeszcze słowach
o ostrych jak stal brzytwy ciosach i cierpieniach
zadanych mieczem bezmyślności i oskarżeń
o blaskach, trudach, cieniach, kłótniach i pogrzebach
rozmawiały ze sobą potoki sumienia

aby choć odnaleźć sensowność uczynków
nie tylko tych dobrych lecz i niemoralnych
co się w jedno zlały bez umiaru strawy

Czymże zasłużyły wszelkie dobre cechy
by się nagle znaleźć obok niewybrednych?
Dylemat to srogi każdego człowieka
kiedy gnije w ziemi, innych jad zalewa 

eremi